Plan Łodzi
Historia Łodzi
Ciekawe strony
Pamiątki i książki
o Łodzi
Galeria
Urząd Miasta Łodzi Łódź Turystyczna
 
 

Architekci pochodzenia żydowskiego (do 1914 r.)

Dodano dnia 12.07.2004 , autor: Ryszard Bonisławski

W jednym z najstarszych przewodników po Łodzi, wydanym w 1912 r. znajdziemy charakterystyczną ocenę miasta : „Łódź jako miasto fabryczne z niedawną przeszłością niema żadnych zabytków architektury 
i żadnych pomników, posiada jednak kilkadziesiąt gmachów godnych uwagi oraz kilka publicznych ogrodów, starannie utrzymanych ...”. Podobna obiegowa opinia towarzyszyła nam niemal do początku lat 70., 
a zmieniły ją dopiero wysiłki łódzkich naukowców i konserwatorów zabytków, m.in. Ireny Popławskiej, Anny Rynkowskiej, Antoniego Szrama, Andrzeja Majera, Wojciecha Walczaka i Tadeusza Byczki. Archiwalne kwerendy zaowocowały nowymi wydawnictwami i wystawami, a w 1973 r. zorganizowano sesję naukową poświęconą sztuce Łodzi. Okazało się, że możemy z duma mówić o łódzkich architektach i ich dziele, dla krajoznawców i miłośników XIX wiecznej sztuki Łódź stała się swoistą „kopalnią” zabytków. To, co do tej pory nazywano pogardliwie wytworem drobnomieszczańskich gustów, z dnia na dzień zyskiwało właściwą rangę i stawiało nasze miasto w czołówce europejskich ośrodków sztuki i architektury współczesnej.

Dynamiczny rozwój Łodzi przemysłowej sprawił, że w ciągu 100 lat - z maleńkiego parterowego miasteczka, wyrosła prawdziwa metropolia. W jej krajobrazie na stałe zagościły potężne mury fabryk, wysokie kominy, świątynie różnych wyznań, miejskie gmachy, pałace i wille fabrykantów, dostojne kamienice i kontrastujące z nimi parterowe domy rękodzielników oraz koszarowe familijniaki. Dawna ulica ręcznych tkaczy – Piotrkowska stała się po latach przemian prawdziwym zwierciadłem historii miasta
i gustów jego mieszkańców.

Z upływem lat także inne ulice centrum zmieniły swoje oblicze, a miejsce prowincjonalnych niskich domów zajęły kamienice „w renesansowo-berlińskim stylu”. Takiego ironicznego określenia użył Reymont na kartach „Ziemi obiecanej”, powieść jest efektownym, choć bardzo subiektywnym obrazem miasta, w latach jego najbardziej  dynamicznych przemian. Sięgnijmy po jeszcze jeden reymontowski obrazek Łodzi: „Domy ogromem i wspaniałością podobne do muzeów /.../. Niektóre przeładowane ozdobami w różnych stylach, bo na parterze renesansowe kariatydy podtrzymywały murowany ganek w staroniemieckim stylu, nad którym drugie piętro a’ la Louis XV wdzięczyło się falistymi liniami, a zakończały je facjatki pękate /.../. Była to zbieranina wszystkich stylów, najeżona wieżyczkami, oblepiona sztukateriami, pocięta tysiącami okien, pełna kamiennych balkonów, kariatyd, balustrad na dachach, wspaniałych bram, gdzie szwajcarowie w liberii drzemali w aksamitnych fotelach /.../.” Władysław Reymont poznawał Łódź w 1896 r., mieszkając w niej kilka tygodni chłonął łapczywie jej atmosferę, poznawał różne zakątki, nawiązywał znajomości i przyjaźnie. Ulubionym miejscem reporterskich obserwacji pisarza była duża cukiernia Aleksandra Roszkowskiego, mieszcząca się na rogu ul. Piotrkowskiej i Pasażu Meyera (ul. Moniuszki). Można było spotkać w niej wszystkich, którzy tworzyli specyficzny klimat miasta, w tym także sporą grupę łódzkich architektów. Co prawda brakowało już najbardziej znanego z nich – Hilarego Majewskiego, który wywarł decydujący wpływ na wygląd miasta, był przecież architektem miejskim od 1872 do 1892 r.,   zastąpili go z powodzeniem młodsi koledzy : Franciszek Chełmiński, Ignacy Stebelski, Piotr Brukalski, Romuald Miller, Alvil Jankau, Gustaw Landau – Gutenteger, Dawid Lande,  Jan Lemene  i Adolf Zeligson. 

Jak przystało na wielonarodowościowe i wielokulturowe miasto, w każdej niemal profesji można było spotkać przedstawicieli wszystkich nacji, które od dziesiątków lat związały swój los z Łodzią. Dla nich to miasto było małą ojczyzną, wiązali z nim swoją przyszłość i podejmowali usilne starania aby zmienić jego oblicze, usuwając zaborcze zaniedbania. Przypomnijmy zatem nazwiska i dokonania kilku łódzkich architektów, wywodzących się z żydowskich rodzin, bez ich twórczego talentu i działalności artystycznej wizerunek miasta byłby znacznie uboższy,  a przemiany powolniejsze.

Gustaw Landau – Gutenteger, urodzony w Warszawie w 1862 r. w rodzinie kupieckiej. Po studiach
w Petersburgu ukończonych z wyróżnieniem w 1884 r., odbył studyjne podróże po Europie. Zamieszkał
w Łodzi przed 1888 r., przy ul. Piotrkowskiej 76. W tym czasie zaprojektował pierwsze budynki o różnym przeznaczeniu : dom mieszkalny dla Augusta Landaua – ul. Piotrkowska 23, fabryczkę tasiemek dla Izaaka Lotte – ul. Piotrkowska 218, dom dla Abrama Bergera – ul. Piotrkowska 31 oraz kilka oficyn mieszkalnych i gospodarczych. Po 1890 r. przeniósł swoją pracownię na ul. Piotrkowską 43, następnie na ul. Dzielną 4 (ul. Narutowicza), a w 1907 r. na ul. Piotrkowską 128. W tym czasie zdobył już duże uznanie, uczestniczył w kilku konkursach architektonicznych w Warszawie i w Odessie, a na łódzkim gruncie stał się cenionym i szanowanym twórcą, o ogromnym autorytecie. Przy ul. Piotrkowskiej wzniósł ponad 20 kamienic, starsze nawiązywały stylowo do minionych epok ( Piotrkowska nr – 33, 39, 69, 82, 99, 109, 120, 153, 201, 269, 301), nowsze budowane po 1900 r. utrzymane były w duchu modnej wtedy secesji. Najciekawsze z nich to  kamienice: Wilhelma Łandaua – Piotrkowska 29,  Dawida Szmulowicza – nr 37, Oskara Kohna – nr 43,  Wilhelma Tugemana – nr 122, Alwina Schichta – nr 128 i Icka Grossleita – nr 211. Kilka okazałych kamienic wybudował przy sąsiednich ulicach : Narutowicza 14, 32,44, 50,  al. Kościuszki 93 itd.

Charakterystyczna cechą budynków secesyjnych było stosowanie płynnej, fantazyjnej linii, sięganie po motywy roślinne (kasztanowce, winorośl, kwiaty polne, jabłoń), stylizowane maski i formy geometryczne, łączenie różnych materiałów budowlanych, kontrastowanie tynku itp. Upodobanie do secesji znalazło najpełniejszy, najdoskonalszy wyraz w willi zbudowanej dla Leopolda Kindermana przy ul. Wółczańskiej 31/33. Urodę architektury dopełniają w tym urokliwym budynku witraże i sztukaterie oraz meble. Gustaw Landau był także projektantem budynków fabrycznych: dla Jakuba Szmulowicza – ul. Piotrkowska 80, dla Herca Birnbauma – nr 258; secesyjnych gmachów szkolnych: żydowskiej szkoły technicznej fund. Jarocińskich – ul. Pomorska 46/48 i szkoły Zgromadzenia Kupców – ul. Narutowicza 68; dom redutowo – weselny Offenbachów – ul. Wólczańska 5; przebudowa Grand Hotelu  w 1903 i w 1911 r. 

Największe uznanie przyniosły Landau-Gutentegerowi projekty synagog, w których musiał zachować architektoniczny umiar, podporządkowany wymogom ortodoksyjnych wyznawców judaizmu. Najstarsza z nich powstała na zlecenie rodziny Reicherów przy ul. Południowej 28 (Rewolucji 1905 r.) w 1895 r. i jako jedyna przetrwała hitlerowską okupację. Projekty trzech kolejnych nakreślił także na prywatne zamówienia: w 1898 r. dla Wolfa Jedlickiego – ul. Gdańska 18, w 1899 dla Litwaków – ul. Wólczańska 6 i w 1903 r. na zlecenie Dobranickiego i Prussaka powiększył synagogę przy ul. Zachodniej 56(dziś nr 70). Niestety te ostatnie realizacje możemy dziś podziwiać tylko na archiwalnych fotografiach. Gustaw Landau – Gutenteger pozostawił nam ogromny architektoniczny spadek, w swoich pracach szukał zawsze nowatorskich rozwiązań, z łatwością łączył stylowe dekoracje, a zaprojektowane przez niego budynki wyróżnia bogactwo form
i elegancja. W latach I wojny światowej architekt wyjechał do Niemiec, zmarł w 1917 r. w Monachium (inne źródła podają 1924 r – Berlin ?).

Dawid Lande – urodził się w Łodzi w 1868 r., tu ukończył szkołę przemysłowo – rzemieślniczą,  tytuł architekta uzyskał po studiach w Petersburgu, odbył podróż studyjną do Niemiec i do Odessy. Po przyjeździe do Łodzi miał pracownię przy ul. Spacerowej 1 (al. Kościuszki) w ogromnej kamienicy Pinkusów, którą zaprojektował w 1893 r., w 1907 przeniósł się na ul. Zieloną 17, a po 1911 r. na ul. Nowo – Spacerową 27 (al. Kościuszki 69) – ta piękna kamienica także została zaprojektowana przez Landego. Był cenionym kolekcjonerem dzieł sztuki, działał aktywnie w Towarzystwie Kredytowym Miasta Łodzi oraz w Gminie Żydowskiej, w społecznych organizacjach zawodowych i w komitetach filantropijnych. Zmarł podczas kuracji w Karlsbadzie w 1928 r. Dorobek twórczy Landego jest bardzo duży i obejmuje głównie budynki mieszkalne oraz budynki o przeznaczeniu publicznym. Najważniejsze z nich to kamienice: przy ul. Piotrkowskiej 8 – dla Sandra Dyszke, nr 12 – Izraela Senderowicza, nr 25 – Oszera Zausmera, nr 55 – Alberta Dittricha, nr 56 – przebudowa dla Roberta Schweikerta, nr 61 – Markusa Kohna, nr 66 – Fiszla Herszkowicza, nr 85 – Edwarda Kindermana, nr 126 – Lewka Krukusa, nr 143 – dla firmy Krusche i Ender,
nr  271 – Jakuba Joskowicza; przy al. Kościuszki 14 – Kretschmerów, nr 21 – Heleny Rosenblat,
ul. Andrzeja 9 – Jezierskich, Gdańska 42, Narutowicza 40 i 42, Sienkiewicza 4; secesyjne wille: ul. Gdańska 89 – Karola Bennicha, ul. Jaracza 45 – Stillerów. 

Projekty budynków mieszkalnych odpowiadały zapotrzebowaniu właścicieli na architekturę określającą ich pozycję społeczną, stąd umiejętne łączenie bogatych dekoracji historyzujących, sięganie po rozwiązania secesyjne, czytelne kształtowanie fasad, ciekawy dobór sztukaterii i rzeźb, interesujące projekty krat balkonowych i okiennych.  

Na zamówienie Janasza Warszawskiego w 1897 r. Lande zaprojektował gustowny pawilon magazynowo-handlowy w podwórzu ul. Piotrkowskiej 114/116. Obecnie budynek wykorzystywany jest przez Galerię Atlas Sztuki, słabo zorientowana część łodzian przypisuje budynkowi nigdy nie pełnione funkcje dawnej synagogi lub rytualnej ubojni zwierząt. 

Projekty gmachów publicznych stanowią połączenie monumentalizmu z pięknem detali dekoracyjnych i z funkcjonalizmem. Znakomitym tego przykładem jest budynek dawnego Banku Państwa (NBP) wzniesiony w 1908 r. przy al. Kościuszki 16 – ten największy w Polsce zabytkowy gmach bankowy łączy
w sobie powagę ciężkich kamiennych okładzin, kolumn, rzeźb i krat z finezją radosnych ozdób secesyjnych. Elementy secesji odnajdziemy także w budynku Łódzkiej Elektrowni (1906 r.) – ul. Targowa. Architekt umiejętnie wykorzystał w nim miękkie łuki i kontrasty czerwonej cegły z fragmentami pokrytymi jasnym tynkiem. Na zaproszenie spółki akcyjnej zarządzającej Grand Hotelem wszedł w jej skład i w 1911 r. wykonał projekt gruntownej przebudowy i powiększenia budynku. W efekcie otrzymaliśmy jeden
z najnowocześniejszych hoteli w Europie, pełen funkcjonalnych rozwiązań i architektonicznego piękna. Dawid Lande z powodzeniem startował w kilku konkursach na projekty gmachów i kamienic w Warszawie. Jego dziełem były okazałe domy w centrum stolicy.

Trzeci z wielkich architektów Adolf Zeligson (Seligsohn) urodził się w Warszawie w 1867 r., w Łodzi ukończył szkołę przemysłowo-rzemieślniczą, a studia budowlane w Petersburgu. Po powrocie do Łodzi otworzył pracownię projektową przy ul. Piotrkowskiej 26, przeniósł ją w późniejszych latach pod nr 124 i 120. Od czasów nauki w łódzkiej szkole przemysłowej był zaprzyjaźniony z Maurycym Poznańskim synem przemysłowego potentata Izraela i zięciem przemysłowca Markusa Silbersteina. Dzięki temu większość budowlanych projektów wykonał na zlecenie tych bogatych rodzin. Do najważniejszych dokonań Zeligsona należą projekty pałaców: Maurycego Poznańskiego – ul. Więckowskiego 36 w 1896 r., Karola Poznańskiego – ul. Gdańska 32 w 1904 r., udział w przebudowie pałacu Poznańskich ul. Ogrodowa 15, przebudowa pałacu Silbersteinów w Lisowicach k.Brzezin.Architekt był także autorem budynków przemysłowych przy
ul. Ogrodowej dla Poznańskich oraz przy ul. Piotrkowskiej 248/252 dla Silbersteinów. Na zamówienie Fryderyka Sellina wykonał w 1900 r. projekt Teatru Wielkiego w Łodzi, który w następnym roku otworzył podwoje przy ul. Legionów 14 (spłonął w 1920 r.).

Gmina Żydowska w Łodzi zleciła Zeligsonowi (1897 r.) przebudowę starej synagogi przy
ul. Wolborskiej, w efekcie tych prac powstał piękny gmach, którego wygląd nawiązywał do tradycji judaistycznej i był prawdziwą ozdobą Starego Miasta. Inne zlecenia Gminy dotyczyły budynków na Nowym Cmentarzu Żydowskim – architekt zaprojektował je w podobnej stylistyce, do dekoracji wykorzystał kontrast czerwonych cegieł i tynkowanych detali. Poza domem pogrzebowym powstała tam także synagoga, a obok mykwa z wieżą ciśnień oraz potężna brama łącząca część gospodarczą cmentarza z częścią grzebalną.

W moich poszukiwaniach archiwalnych spotkałem jeszcze jedno nazwisko architekta wywodzącego się ze środowiska żydowskiego, jest nim Lewek, (Leon) Doński. Jedyną, krótką wzmiankę o tym mało znanym architekcie odnalazłem w książce Jacka Strzałkowskiego „Architekci i budowniczowie w Łodzi do 1944 roku”, dowiadujemy się z niej, że Doński pochodzi z Radomska, urodził się w 1880 r., w Łodzi zamieszkał ok. 1911 r. przy ul. Mikołajewskiej 20 (Sienkiewicza). W tym samym roku zaprojektował okazałą kamienicę dla Ottona Szulca przy ul. Piotrkowskiej 175 A. Kolejne duże kamienice jego projektu powstały w 1912/13 r. przy ul. Jaracza 7 i na rogu ul. Sienkiewicza i Nawrot 17. Projektant budynków z dużą łatwością łączy eklektyczne dekoracje (półkolumny, pilastry, rzeźby, wazony z kwiatami) z elementami secesji (miękkie łuki, asymetria, podziały wertykalne).

Sądzę, że warto poszperać w archiwalnych teczkach w poszukiwaniu kolejnych, potwierdzonych projektów tego autora.W celu pogłębienia wiedzy z zakresu łódzkiej architektury i jej twórców polecam sięgnięcie  po sprawdzone opracowania Jacka Strzałkowskiego, Krzysztofa Stefańskiego, Ireny Popławskiej oraz zbiorów artykułów, które są plonem sesji naukowych Historyków Sztuki, opublikowanych w tomach „Sztuka w Łodzi” .